Connect with us

Ξ TREND

„Będziesz musiała kupić większą gablotę na filiżanki”. Wywiad z Kotowem po największym finale

Wywiad z tenisistą Pawłem Kotowem
81. rakieta świata z Rosji opowiada o meczu o tytuł na poziomie ATP.

Pavel Kotov od razu po finale turnieju ATP-250 w Sztokholmie wskoczył na 21. pozycję w rankingach ATP. W Szwecji rosyjska i nowo koronowana 81. rakieta świata przegrała z Francuzem Gaelem Monfilsem. Mimo to zapamięta ten tydzień na zawsze – to pierwszy w jego karierze finał Pavela na poziomie ATP. Dla niego te siedem meczów (łącznie z kwalifikacjami), jak sam żartował, stało się swego rodzaju „hełmem”, którego jednak nie podjął.

W rozmowie z „Championship” Kotow opowiedział o trudnościach w finale, trikach przeciwnika, najlepszym prezencie od organizatorów i miłości Szwedów do zegarków Rolex.

„Monfils uwielbia grać dla publiczności: wiedział, że będzie przedstawienie”

— Pavel, życzę fantastycznego tygodnia w Sztokholmie. Czy finał wymazał wszystkie dobre rzeczy, które nagromadziły się przez te dni? A może wyniosłeś coś pozytywnego?
„Jestem bardzo zadowolony z wyniku, ponieważ rozegrałem wszystkie mecze, łącznie z finałem, od początku do końca – walczyłem o każdą piłkę. Tak się złożyło, że w finale pokonał mnie przeciwnik. Ale Gael jest bardzo doświadczony, jest w trasie od wielu lat, nie ma w tym nic nadprzyrodzonego. Jestem zadowolony z przebiegu tygodnia i cieszę się, że w końcu udało mi się dotrzeć do swojego pierwszego finału ATP.

— Mimo że jest doświadczony, po kontuzji nadal jest 37-letnim zawodnikiem. Na przykład wiele osób nie lubi grać przeciwko bardzo młodym ludziom. Czy to na ciebie wywiera presję?
— Przez cały pierwszy set i do końca drugiego Gael ledwo przechodził pomiędzy wymianami, zgięty w pół. A podczas rajdu zaczął biec, wykonując 20 długich przyspieszeń we wszystkich kierunkach. Zrozumiałem, że był gotowy biec coraz więcej, gotowy dać z siebie 100%, aby wygrać ten mecz.

— Czy byłeś zaskoczony takimi zmianami w trakcie meczu?
– Nie, po kilku podobnych przypadkach od razu stało się jasne, że z nim wszystko w porządku i że jest gotowy do gry. To zawodnik, który uwielbia występy, poruszanie publiczności i granie dla publiczności. Przed meczem było wiadomo, że na boisku może wydarzyć się coś podobnego. Byłem na to gotowy.

– Będzie przedstawienie.
– Tak tak.

„Nie myślałem o znaczeniu pierwszego finału ATP – po prostu mi się podobał”

– Jak szybko otrząsnąłeś się po porażce? I ogólnie, czy długo żyjesz z poczuciem straconych szans?
— Już podczas ceremonii wręczenia nagród zdałem sobie sprawę, że stoję na korcie centralnym, a dyrektor turnieju chwalił mnie za tydzień, który spędziłem. Okazało się, że jest to najstarszy halowy turniej kortowy w APR. Poza tym powiedział, że jestem drugą osobą w historii, która po kwalifikacjach dotarła do finału. I tyle – odetchnąłem (śmiech).

— Dla wielu sam fakt finału, zwłaszcza pierwszego na poziomie ATP, ogranicza go i nie pozwala na grę. Nie dało się tego dla ciebie stwierdzić.
— Każdy mecz z tych siedmiu, które rozegrałem w Sztokholmie, był trudny: włożyłem wiele wysiłku, aby dostać się do finału. Ale tam już wiedziałem, że gram przeciwko bardzo doświadczonemu, mocnemu przeciwnikowi. Wyszedłem na kort, żeby się dobrze bawić i pokazać, na co mnie stać – zagrać w moją ulubioną grę. Nie myślałem o znaczeniu pierwszego w mojej karierze finału ATP.

– I ani odrobiny strachu?
– Nie dlaczego? Cudowny tydzień. Świetnie się bawiłem w Sztokholmie na korcie z moją dziewczyną i trenerem: odpoczywałem, relaksowałem się, a potem wychodziłem na kort i wygrywałem mecze.

— To ciekawe, że wielu graczy w ogóle nie widzi miasta podczas turniejów.
— Wszystko zależy od tego, gdzie znajduje się hotel. Czasem meldujemy się w hotelu na obrzeżach miasta, skąd nie można nigdzie wyjechać. Gdy jest się w centrum, jak na tym turnieju, to centrum jest w zasięgu spaceru – stare miasto, kilka muzeów, park rozrywki 20 minut. Więc po prostu spacerowaliśmy i poszliśmy na zakupy.

Pavel Kotov na turnieju w Sztokholmie -2023

To zabawne, ale wydawało mi się, że wiele osób w Szwecji nosi Rolexy, bo sklepy tej marki są wszędzie – około sześciu w zauważalnej odległości. Prawdopodobnie zamożni ludzie w stolicy.

– Przyszedłeś z ciekawości?
– Tak, ale do rzeczy. Na finał dali mi zegarek, nie Rolex, ale dość drogi. Chciałem, żeby ktoś pomógł mi zdjąć z nich metalowy pasek. Razem z trenerem zapytaliśmy o cenę (śmiech).

„Będziemy musieli kupić większą gablotę na kubki”.

— Częściej tenisiści dostają wazony lub jakieś dziwne rzeczy, np. obrazy.
– Mam w domu ogromną ilość pucharów i wazonów – na wszelkie turnieje dla dzieci, młodzieży, a nawet dorosłych. Ale prezent taki jak zegarek jest dość interesujący i świeży. Bo będę je nosić i pamiętać, że tu dotarłam do finału. Tę samą filiżankę zabiorę do domu i tam będzie stała – zerknę na nią tylko kilka razy.

— Najciekawszy prezent od organizatorów?
— Myślę, że to tylko zegar. Zawsze dają kubki i talerze. Ale jeden zapadł szczególnie w pamięć – dla „przyszłości” w czeskim mieście Valasske Mezirici. Niedaleko miasta znajduje się huta szkła. I wykonali niestandardowe trofeum dla zwycięzcy. Wazon podobał mi się, ale był strasznie ciężki: wydawało się, że ważył 7-8 kg. Potem ledwo zaciągnąłem go do Moskwy (śmiech).

— W bagażu podręcznym?
— Potem też jechałem pociągiem, ale to był dodatek do bagażu i toreb. Dali go też w tak dużym pudełku wielkości pudełka po butach – trzeba było to nosić w torbie.

— Sami tenisiści ofiarowują takie wazony swoim żonom i przyjaciołom jako kwiaty w swoich domach. Używasz go w domu?
– Tak naprawdę rozdałem mnóstwo pucharów: szkole, klubowi Mosrentgen. Reszta w gablocie. To prawda, że ​​​​miejsce w nim się już skończyło, więc część prezentów jest rozmieszczona po całym mieszkaniu.

– Jaki los?
— Mam nadzieję, że kupię większą gablotę (śmiech).

— Twoja mama była zawsze z tobą: jest zarówno PR, jak i menadżerem. Dlaczego tym razem jesteście osobno?
„Teraz zdecydowałem się zabrać ze sobą dziewczynę i trenera. Decyzja okazała się słuszna (uśmiecha się). Ale nadal jesteśmy w kontakcie: dzwonię do siebie, ona mi pomaga. Mama jest integralną częścią zespołu.

„ATP ma dziwną miłość do zupełnie innych piłek”

— O czym myślałeś w finale, przy stanie 5:5 i 0:40 po serwisie Monfilsa? O rychłym zwycięstwie?
– Nie było myśli o zwycięstwie, bo wiem, że w tenisie nie wygrywa się tak łatwo – dość doświadczony zawodnik. Zrozumiałem, że wynik 0:40 nic nie znaczy, bo muszę wygrać jeszcze jeden rajd, a Gael zrobi wszystko, żebym go nie zdobył. I tak też się stało: w dwóch z trzech wymian zaserwował świetną pierwszą piłkę i od razu trafił w piłkę. Ale w trzecim była mała szansa: ale tam sam stworzyłem niewymuszoną.

— W pierwszym secie zaliczyłeś cztery kontry, serwując do seta.
„Potem dali mi nowe piłki, a ja nie czułem swojego serwisu, więc nie mogłem wygrać meczu. Potem niemal został ukarany: przy wyniku 5:4 ledwo utrzymał serwis.

Pavel Kotov na turnieju w Sztokholmie 2023

— Wielu tenisistów narzeka na piłki. Ale producenci twierdzą, że to udawanie: tenisiści po prostu boją się wszystkiego, co nowe.
„Teraz też zacznę narzekać”. ATP ma dziwną miłość do dawania zupełnie różnych piłek w dwóch następujących po sobie turniejach. Przydarzyło mi się to podczas serialu w Chinach. W Chengdu piłki były bardzo szybkie, dużo latały, ale w Pekinie wręcz przeciwnie – nie latały – trzeba było zmienić napięcie przynajmniej o kilogram, żeby też poczuć piłkę. Inaczej nie dało się grać.

„Staram się jeść mniej mąki, zrezygnowałam ze słodyczy”

— Brakuje ci stabilności, jaką daje gra w dwóch turniejach z rzędu. Czy są to problemy z motywacją, fizyką, koncentracją, zdrowiem?
– Dobre pytanie. Można powiedzieć, że o losach każdego meczu decydują indywidualne zagrania. W pierwszej rundzie z Amerykaninem Christopherem Eubanksem udało mi się raz przejąć serwis w dogrywce, zamknąć go i wygrać mecz. Albo w półfinale spotkania z Tallonem Griksporem, z którego wyszedłem z serwisem 0:40. Zrozumiałem, że muszę podnieść poziom i zdecydowanie wygrać ten mecz. I wtedy być może uda się rozegrać mecz. To, co Gael zrobił mi w finale, udało mi się też zrobić w 1/2 finału z Holendrem. Przeciwnik może się rozłączyć w momencie break pointu, a wtedy nie będziesz w stanie przejąć jego serwisu.

Nie mam wystarczającej sprawności fizycznej. Wszystko inne moim zdaniem jest w porządku. Będę mógł nad tym popracować podczas przygotowań do sezonu w grudniu.

— W jednym z wywiadów Twój były trener Igor Czełyszew wspomniał o odżywianiu, które wpływa na sprawność fizyczną.
– Tak, trzeba się opanować, prowadzić zdrowy tryb życia. Nie dotyczy to tylko mnie, ale wszystkich, którzy chcą wygrywać.

– Czy ograniczasz się w jakiś sposób?
— Gdzieś trzeba zrezygnować z niezbyt zdrowego jedzenia, na przykład słodyczy, które Masza bardzo kocha. Muszę tylko patrzeć, jak je. Nie widzę w tym nic nadprzyrodzonego – wszyscy jesteśmy sportowcami. Staram się jeść mniej mąki lub pić sody, chociaż w zasadzie niespecjalnie mi to odpowiada. Aby coś osiągnąć, trzeba się poświęcić. Nie dotyczy to tylko jedzenia.

— Ivan Pridankin mówił o problemach z motywacją. Naprawdę zadajesz sobie pytanie: po co mi to wszystko?
— Zarówno Ivan, jak i Misha Bril bardzo pomagają. Ale czasem w życiu każdego człowieka zdarza się, że nie daje sobie rady, chce rzucić wszystko i odejść. Ale cały mój zespół jest w pobliżu i jest w kontakcie, pomagając temu zapobiec.

— Czy miałeś takie myśli w ciągu ostatniego roku?
– NIE.

— Wracasz teraz do Moskwy?
– Nie, teraz zapiszę się na „alternatywę” na Masters w Bercy: ważne jest, aby zrobić to ostatniego dnia przed kwalifikacjami. Gdybym pojawił się wcześniej, to tylko poniżej starej noty – nr 109. Byłbym wtedy daleko od pola kwalifikacyjnego. Jeśli będę miał szczęście i dostanę się do podstawowego składu, zagram. A po Paryżu planuję pojechać ATP-250 do Sofii. Potem czas na Moskwę. Planuję przeprowadzić przedsezonowe treningi w Dubaju, a potem od razu polecieć bezpośrednio do Australii: na turnieje przed Slamem i na sam Australian Open.

– Już zapoznajesz się z podstawami TBS. O jakim rodzaju ocenie myślisz?
– Chciałbym nadal wygrywać mecze. Celem jest dostanie się do pierwszej pięćdziesiątki. Najważniejsze jest to, że istnieje taka możliwość: wyjść na kort i grać.

— Po finałach presja opadła: presja rodziców, Twoje własne oczekiwania, jeśli takie były, opadły?
– Nie, nigdy nie było żadnej presji. Po Sztokholmie zrozumiałem, że mogę grać w finałach, wygrywać turnieje na poziomie ATP. Dał mi tylko motywację, aby jak najszybciej dostać się do kolejnego i zrobić wszystko, aby go wygrać.

Co się stanie, jeśli będziesz mieć czkawkę przez długi czas? Lekarz odpowiada

Torby i plecaki na laptopy, które będziesz chciała nosić na co dzień – 5 stylowych opcji

Karacew przegrał z Amerykaninem w finale w Tokio. A Zvonareva zdobyła trofeum w parach. NA ŻYWO!

W finale wyłoniono mistrza RDS GP. Co więcej – w dodatkowym wyścigu!

Kariera czołowego Włocha załamała się po finale Euro 2020. Odmówił Zenitowi i zatracił się

Samsonova pokonała przestępcę Kudermetovą w Małym Finale. Ludmiła jest o krok od play-offów

Dwie najlepsze drużyny na świecie zmierzą się w finale Pucharu Świata w Rugby. Kto wygra?

„Po raz kolejny stało się jasne, że chodzi o pieniądze”. Wywiad z Fakhretdinovem na temat UFC 294 i rozstania z USADA

Początek The International 2023: wywiad z legendą Dota Władimirem PGG Anosowem

„Bez motywacji nie ma pragnień. Bez pragnień nie ma sukcesu.” Wywiad z Tuktamyszewą

„Grałem dobrze, ale nie awansowałem do KHL. Dlatego wyjechałem do Ameryki.” Wywiad z Paszynem

„Czy chcę być jak Szarapowa? Nie lepiej.” Wywiad z mistrzem juniorów TBS

„Magnus nie ma już ochoty się nadwyrężać.” Wywiad z mistrzem Europy w szachach z Rosji

„Hartley uczynił mnie czołowym graczem według standardów KHL”. Wywiad z Bereglazowem

„Chciałem dać Zagitowej kurs mistrzowski, ale zaczęli rozmawiać o walce”. Wywiad z Batyrgaziewem

You May Also Like

dark

Klasyczna gra Star Wars: Dark Forces (1995) z ery MS-DOS wkrótce otrzyma remaster. Twórcy opublikowali oficjalną datę premiery. Nightdive Studios, które wcześniej stworzyło remake...

google

Tecno przygotowuje się do premiery nowych modeli smartfonów z serii Spark. Jednym z takich urządzeń będzie Spark 20, który niedawno pojawił się na platformie...

heroes

Większość fanów gier wideo, zwłaszcza tych z wieloletnim doświadczeniem, wie o istnieniu popularnej strategii turowej Heroes of Might and Magic 3. Wydana ponad 20...

amd

Już tylko tydzień pozostał do premiery linii procesorów Ryzen Threadripper PRO 7000WX od firmy AMD. Układy bazują na architekturze Zen 4, a ich specyfikację...