Connect with us

Ξ TREND

Talent Charlotte oszalał. Przeszedłem przez LeBrona, LaMelo i publicznie poprosiłem o wymianę

11 października z obozu Hornets nadeszły wieści – pożegnali 22-letniego środkowego Kai Jonesa, który dwa lata temu został wybrany w pierwszej rundzie draftu z 19. wyborem. I nie, nie dlatego, że przez dwa lata rozegrał tylko 67 meczów i notował średnio 2,7 punktu. Powodem tak radykalnej decyzji było niewytłumaczalne zachowanie gracza na portalach społecznościowych.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy zrobił furorę w Internecie. Zacznijmy od tego, że pewnego dnia Jones z jakiegoś powodu za bardzo w siebie uwierzył: oświadczył, że jest najlepszym zawodnikiem nie tylko współczesnej NBA, ale w ogóle w historii koszykówki.

„Nie da się się przede mną obronić. Będę Kozłem, gdy tylko dostanę szansę, wiem o tym” – napisał niedawno Jones podając swoje statystyki G League, w której rozegrał 14 meczów w zeszłym sezonie.

Nawiasem mówiąc, statystyki są całkiem niezłe: 15,5 punktu, 8,5 zbiórki, 1,4 asysty, 1,1 przechwytu i 2,0 bloku na mecz, przy czym 75% z gry i 37,5% z rzutów za trzy punkty. Jeden z obserwujących Jonesa zwrócił uwagę, że ma on wyższy procent celnych rzutów z gry niż LeBron James, na co zawodnik odpowiedział:

“O tym właśnie mówię. We wszystkich trzech kategoriach dorównuje mu niewiele osób. Jeśli więc wprowadzę tę samą mentalność w życie codzienne, ale będę jeszcze bardziej ostrożny, to dlaczego nie zostanę MVP, DPOY, nie tylko tak mówię, wiesz? Ale wszystko dzieje się stopniowo, krok po kroku.”

Kaia Jonesa

Rzeczywiście, w zeszłym sezonie nawet w NBA Kai miał 55,8% z gry, a LeBron 50,5%. Ale jakie to ma znaczenie, jeśli James oddaje 11 celnych strzałów na mecz, a Jones półtora (6,6 w G-League)? Co więcej, bez przerwy wspomina o tym wskaźniku w swoich postach. Prawdopodobnie jest wielkim fanem DeAndre Jordana.

„Odkąd wyszedłem z łona mojej matki, mam wyższy procent celnych rzutów z gry niż LaMelo Ball i Brandon Miller. I żaden z nich nie jest w stanie się przede mną obronić, więc zanim ze mną porozmawiasz, poznaj swoją koszykówkę. Czy pokonałbym LeBrona jeden na jednego? 100%. Pokonałbym Shaquille’a O’Neala u szczytu kariery”.

A kiedy Jonesa zapytano, co z jego trzypunktowym występem, odpowiedział: „Słuchaj, stary, to już przeszłość, a teraz jestem MVP i DPOY”.

Ale nie są to najdziwniejsze publikacje, jakie można znaleźć w sieciach społecznościowych Jonesa. W końcu jest jeszcze coś takiego:

„Demony istnieją i nie mogą mnie złapać.”

„Jak mogę się potknąć? Chodzę w powietrzu.”

„Nigdy nie pozwolę im mnie poniżyć. Jestem Bogiem”.

Wszystko to przeplatane jest postami motywacyjnymi, wzmiankami o Bogu, wiarą we własną wielkość, walką z nieistniejącymi hejterami i nadmierną ilością emoji. Jones często prowadzi między innymi transmisje na żywo, podczas których tańczy, rysuje po ścianach w swoim pokoju i ogólnie zachowuje się dość dziwnie. Po każdej takiej audycji musi zostawiać wiadomości, że nie zażywa narkotyków. I szczerze mówiąc, niewiele osób w to wierzy.

„Z moim zdrowiem psychicznym wszystko w porządku, z Bogiem w porządku, plotki nie są prawdziwe #lifeGOAT. Uczyń mnie MVP.”

Nie jest do końca jasne, czy Jones stara się zostać nowym Kyrie Irvingiem i przyciągnąć jak najwięcej uwagi, czy też rzeczywiście coś się z nim dzieje. Jednak jego zachowanie i stan psychiczny budzą niepokój nawet wśród jego kolegów. Po tym, jak 9 października Kai publicznie poprosił o wymianę, Terrence Ross zapytał, czy Johnson czuje się dobrze psychicznie. Bez wahania odpowiedział: „Stary, jestem najlepszy w historii, spójrz na moje najważniejsze momenty”.

Najważniejsze wydarzenia to najważniejsze wydarzenia, ale w układzie zbiorowym jest zasada, że ​​każdy, kto publicznie wyrazi chęć bycia przedmiotem handlu, może zostać zawieszony w rozgrywkach lub ukarany grzywną do 150 tys. dolarów. Jednak Hornets nie chcieli tracić na to czasu i całkowicie pozbyli się Jonesa.

Jego debiutancki kontrakt z zespołem obowiązywał przez cztery lata i 13,4 miliona dolarów. Zła wiadomość dla Charlotte i dobra wiadomość dla Kaia – zespół nadal będzie musiał wypłacić mu pełną pensję za sezon 2023/2024, gdyż w ciągu 48 godzin zawodnika nie odebrała żadna inna franczyza. Dziś jest nieograniczonym wolnym agentem.

Rodzi to rozsądne pytanie: co teraz zrobi Jones? W świetle jego ostatnich wybryków trudno sobie wyobrazić, aby ktokolwiek w NBA zaryzykował podpisanie z nim kontraktu. Ale to samo powiedziano o Kyrie Irvingu, gdy liga nazwała go antysemitą. Jeśli chodzi o grę, Jonesowi oczywiście bardzo daleko do Irvinga, ale poziom skandalu w jego sytuacji wcale nie jest taki sam. Jednocześnie Kairi ma już 31 lat, a Kai dopiero 22. I wciąż ma szansę się otworzyć i pokazać.

Jones zaczął grać w koszykówkę dopiero w wieku 15 lat, a w wieku 21 lat był na tyle dobry, że został wybrany w pierwszej rundzie draftu do NBA. Jest niezaprzeczalnie utalentowany i miał przyzwoite statystyki na drugim roku studiów (8,8 punktu, 4,9 zbiórek, 38,2% rzutów zza łuku). Jest szybki, wybuchowy i niesamowicie wysportowany, zwłaszcza jak na swój wzrost 210 cm, a także ma wysoki skok w pionie i potrafi zakończyć uderzeniem. W raporcie skautowym przewidywano nawet, że Kai będzie miał potencjał supergwiazdy i status najbardziej intrygującej perspektywy w NBA.

Kiedy jednak Jones wszedł do ligi, był bardzo surowy i wyraźnie nie osiągnął ogólnego poziomu. Nie miał wysokiego koszykarskiego IQ ani umiejętności rozgrywania. Podejmował złe decyzje, nie dominował w akcji, nie blokował strzałów ani nie odbijał piłki, pomimo swoich rozmiarów. Przez dwa lata na poziomie zawodowym Kai nie pokazał oczekiwanych postępów, jednak niedawny epizod maniakalny pozbawił go szans na wykazanie się w Hornets.

Kai Jones w Lidze Letniej

Zupełnie inaczej było jednak w lidze G. Nawet w ostatniej Lidze Letniej zdobył 7,8 punktu, 4,8 zbiórek, 2,2 przechwytu i 1,2 bloku na mecz, a także zaliczył wsad po Victorze Vembanyamie. Dlatego najbardziej prawdopodobnym na ten moment rozwiązaniem wydaje się jego transfer do którejś z drużyn niższych lig.

Ogólnie rzecz biorąc, dla Jonesa nie wszystko stracone – jeśli oczywiście zwróci się o niezbędną pomoc psychologiczną (lub przestanie ostro trollować społeczność koszykarską w ramach hańby dla własnej reputacji). Sezon NBA rozpoczyna się 24 października, a sezon Development League 10 listopada. Kai ma więc jeszcze trochę czasu na znalezienie nowego zespołu. Jak myślisz, jak to się wszystko zakończy?

Rosyjski talent osiągnął piątą ligę we Włoszech. Co stało się z młodą gwiazdą Berdyjewa?

Charlotte – Inter Miami. Messi w końcu narobi trochę hałasu

Inter Miami – Charlotte. Busquetsowi będzie ciężko bez Messiego

I znowu deja vu! W meczu „Denver” – „Lakers” wszystko ostatecznie rozstrzygnęło się pod nieobecność LeBrona

Długo oczekiwane spotkanie LeBrona i Duranta. Czego nauczyliśmy się z meczu Lakers-Phoenix

You May Also Like

dark

Klasyczna gra Star Wars: Dark Forces (1995) z ery MS-DOS wkrótce otrzyma remaster. Twórcy opublikowali oficjalną datę premiery. Nightdive Studios, które wcześniej stworzyło remake...

google

Tecno przygotowuje się do premiery nowych modeli smartfonów z serii Spark. Jednym z takich urządzeń będzie Spark 20, który niedawno pojawił się na platformie...

heroes

Większość fanów gier wideo, zwłaszcza tych z wieloletnim doświadczeniem, wie o istnieniu popularnej strategii turowej Heroes of Might and Magic 3. Wydana ponad 20...

amd

Już tylko tydzień pozostał do premiery linii procesorów Ryzen Threadripper PRO 7000WX od firmy AMD. Układy bazują na architekturze Zen 4, a ich specyfikację...